Powrót z obozu Międzybrodzie Żywieckie
Informujemy że wyjazd z OW Niagara w Międzybrodziu Żywieckim odbędzie się o godz. 10.00. Planowane przybycie do Knurowa o godz. 11.30. Do Paniówek 11.50. 
Kilka słów dzień czwarty i piąty... Międzybrodzie Żywieckie!!!
Kolejne dni obozu za nami. U naszych chłopaków widać już zmęczenie. Poza piłkarskimi obowiązkami naszego kierownika odwiedziła Pani z Kuratorium Bielsko Biała. Po dwugodzinnej kontroli całej dokumentacji wynik... POZYTYWNY!!!

Wieczorem po kolacji odbyło się spotkanie organizacyjne podsumowujący połowę obozu.

Chłopaki w międzyczasie mieli okazje podziwiać umiejętności grupy akrobatycznej KENSEI z Warszawy.

Nazajutrz kolejny dzień ciężkiej pracy. Rano odbyły się zajęcia typowo strzeleckie natomiast po południu doskonaliliśmy zdolności koordynacyjne.



Pod koniec dnia młodych adeptów futbolu, którzy po raz pierwszy mieli okazję wziąć udział w obozie sportowym APN Knurów czekał "chrzest  piłkarski" w którym nie brakowało emocji oraz wesołych incydentów :))




Wirtualna kronika z obozu w Barcicach
Obóz sportowy W Barcicach
Dzień 5
Środa -piąty dzień pobytu-pogoda niestety zawiodła więc po śniadaniu grupy obejrzały film: "Cristiano Ronaldo-Testowany do granic wytrzymałości", a następnie udały się na boiska i halę, gdzie każda z nich odbyła swoją jednostkę treningową. Po zajęciach sportowych grupa trenera Gmyza skorzystała z odnowy biologicznej. Dalej obiad, i świętowanie 13 urodzin jednego z uczestników najstarszej grupy  - zaśpiewano STO LAT, składano życzenia i oczywiście wręczono prezent. Po słodkim poczęstunku grupa udała się na urodzinową ciszę poobiednią. Popołudniowe treningi trenerów Gmyza i Nieradzika miały miejsce na boisku i hali, a trener Pawlas ze swoją grupą wybrał się do Woli Kroguleckiej, gdzie znajduje się platforma widokowa na przepiękną Dolinę Popradu. Chłopcy truchtem wbiegli na szczyt wzgórza. Wspaniałe widoki warte były zachodu. Po kolacji najmłodsze dzieci obejrzały bajkę a starsze grały w ping-ponga. 22.00 cisza nocna rozpoczęta.
Dzień 4
Wtorkowa pogoda nie zachęcała dzieci do wczesnego wstawania z łóżek. Deszcz z różnym nasileniem uderzał w okna, ale cóż, to przecież góry, a tu z pogodą różnie bywa. Pomimo tego wszystkie grupy udały się na poranne rozbieganie. Humory poprawiło nam królewskie śniadanie i perspektywa atrakcji na kolejne dni. Przedpołudniowe treningi udało się trenerom przeprowadzić na boiskach. Dalej zgodnie z codziennym harmonogramem obiad i cisza poobiednia. Niestety pogoda nam nie dopisała i dwie grupy jedna po drugiej udały się na halę, a najstarsza grupa trenowała na siłowni. Po kolacji dzieci oglądały film i zmęczone udały się nyny.
Fotorelacja z dnia tutaj

Dzień 3:
Dzisiaj za oknem piękny słoneczny dzień więc grupy udały się w teren na poranną zaprawę.Po śniadaniu wszystkie grupy udały się na treningi. Kształtowanie sprawności specjalnej dominowało w wszystkich grupach. Po wyczerpujących treningach nastąpił pożywny obiad i należyty odpoczynek. Po obiedzie drużyny trenera Gmyza i Nieradzika zagrały sparing. Mecz obfitował w wiele sytuacji walki gdzie wszyscy zawodnicy obydwu drużyn starali się naprawdę pięknie. Mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem 4:4.
Natomiast grupa trenera Pawlasa udała się na drugi trening w tym dniu, po którym chłopcy wraz z trenerem poszli na zakupy. Po "okupacji" sklepu i lodziarni wróciliśmy do ośrodka. Po wypasionej kolacji grupa trenera Nieradzika skorzystała z odnowy biologicznej spędzając prawie godzinę w jacuzzi, a grupa trenera Gmyza wzięła udział w konkursie żonglerki, który wygrał Dominik Marek. Grupa najstarsza trenera Pawlasa szlifowała swoją formę grając w tenisa stołowego przed nadchodzącym turniejem.
Relacje z trzeciego dnia tutaj

Dzień 1
Po prawie 4-ro godzinnej podróży dotarliśmy do ośrodka sportowego "Las Vegas". Choć nie zastaliśmy tu kasyn ale za a to ukazał nam się piękny ośrodek sportowy położony w Beskidzie Sądeckim nad rzeką Poprad.
Po zakwaterowaniu w pokojach udaliśmy się na obiad, po którym mieliśmy trochę czasu na odpoczynek i przygotowanie się do pierwszego tutaj treningu. Cdn.